Zastanawiasz się, czy fotoradar może zrobić zdjęcie tyłu Twojego pojazdu? To pytanie nurtuje wielu kierowców, zwłaszcza w obliczu coraz nowocześniejszych systemów kontroli ruchu drogowego. Ten artykuł raz na zawsze wyjaśni fakty i obali mity, przedstawiając aktualny stan prawny i technologiczny w Polsce, abyś wiedział, czego możesz się spodziewać na drodze.
Fotoradary stacjonarne GITD nie mierzą prędkości od tyłu, ale inne systemy rejestrują tablice z tyłu pojazdu
- Tradycyjne fotoradary w Polsce były skonfigurowane do robienia zdjęć przodu pojazdu w celu identyfikacji kierowcy.
- Nowoczesne urządzenia, takie jak Mesta Fusion RN czy TraffiStar SR390, posiadają techniczną możliwość rejestrowania wykroczeń od tyłu.
- Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) oficjalnie informuje, że stacjonarne fotoradary CANARD nie wykorzystują aktywnie funkcji pomiaru prędkości pojazdów oddalających się.
- Systemy takie jak odcinkowy pomiar prędkości (OPP) oraz kamery RedLight (przejazd na czerwonym świetle) standardowo wykonują zdjęcia tyłu pojazdu.
- Zdjęcie tyłu pojazdu z czytelną tablicą rejestracyjną jest wystarczającą podstawą do wszczęcia postępowania mandatowego.
- Możliwość robienia zdjęć od tyłu ma na celu skuteczną identyfikację motocyklistów, którzy posiadają tablice rejestracyjne wyłącznie z tyłu.
Kwestia zdjęć od tyłu budzi dziś wiele wątpliwości, ponieważ technologia fotoradarów nieustannie ewoluuje, a wraz z nią zmieniają się przepisy i metody kontroli. Jeszcze kilka lat temu identyfikacja kierowcy na podstawie zdjęcia tyłu pojazdu była niemożliwa lub bardzo utrudniona. Dziś, w dobie zaawansowanych systemów, kierowcy zastanawiają się, czy nowe urządzenia są w stanie uchwycić ich wykroczenie "od tyłu", co prowadzi do niepewności i wielu pytań.
Tradycyjne fotoradary w Polsce, te starszego typu, działały na prostej zasadzie: ich głównym celem było uchwycenie wizerunku kierowcy z przodu pojazdu. To właśnie widoczna twarz kierującego była kluczowa dla identyfikacji sprawcy wykroczenia i stanowiła podstawę do wystawienia mandatu. Urządzenia te były skonfigurowane tak, aby skupiać się na nadjeżdżających pojazdach, co oznaczało, że pojazdy oddalające się były poza ich zasięgiem lub ich zdjęcia nie były brane pod uwagę w procesie mandatowym.

Nowa generacja urządzeń na polskich drogach
Od kilku lat na polskich drogach pojawiają się nowoczesne fotoradary, które znacząco różnią się od swoich poprzedników. Mówię tu o takich modelach jak Mesta Fusion RN, MultaRadar CD czy TraffiStar SR390. Te zaawansowane technologicznie urządzenia posiadają zdolność do rejestrowania wykroczeń z obu kierunków ruchu zarówno pojazdów nadjeżdżających, jak i oddalających się. Ich sensory są w stanie precyzyjnie mierzyć prędkość i wykonywać zdjęcia niezależnie od tego, czy pojazd zbliża się do fotoradaru, czy od niego odjeżdża. To jest kluczowa zmiana, która wywołuje wiele pytań wśród kierowców.
Oficjalne stanowisko GITD
Mimo że nowe fotoradary, takie jak te wymienione powyżej, mają techniczną możliwość rejestrowania wykroczeń od tyłu, Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) oficjalnie informuje, że stacjonarne fotoradary w systemie CANARD nie wykorzystują aktywnie funkcji pomiaru prędkości pojazdów oddalających się od urządzenia. Oznacza to, że choć sprzęt jest do tego zdolny, polityka i konfiguracja systemów GITD nie przewidują obecnie wystawiania mandatów na podstawie zdjęć prędkości robionych "w plecy" przez te konkretne fotoradary.
Czy funkcja robienia zdjęć "w plecy" jest obecnie aktywna w fotoradarach?
Podsumowując, choć nowoczesne fotoradary stacjonarne w Polsce są technicznie przygotowane do rejestrowania wykroczeń od tyłu, funkcja pomiaru prędkości pojazdów oddalających się nie jest obecnie aktywnie wykorzystywana przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Zatem, jeśli chodzi o stacjonarne fotoradary mierzące prędkość, możesz być spokojny na ten moment nie otrzymasz mandatu za przekroczenie prędkości na podstawie zdjęcia zrobionego od tyłu przez te urządzenia.

Kiedy zdjęcie od tyłu jest pewne? Inne systemy kontroli
Warto jednak pamiętać, że fotoradary to nie jedyne urządzenia kontrolujące ruch drogowy. Istnieją inne systemy, które standardowo wykonują zdjęcia tyłu pojazdu i są w pełni skuteczne w identyfikacji wykroczeń. Tutaj sytuacja wygląda już inaczej.
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości (OPP) i dlaczego motocykliści nie mogą czuć się bezkarni?
Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) to system, który działa zupełnie inaczej niż tradycyjny fotoradar. Składa się z dwóch bramek na początku i na końcu kontrolowanego odcinka drogi. Kamery na obu bramkach rejestrują zarówno przód, jak i tył każdego pojazdu, który wjeżdża na odcinek i z niego zjeżdża. System oblicza średnią prędkość na podstawie czasu przejazdu. Dzięki temu, że kamery rejestrują tył pojazdu, motocykliści, którzy posiadają tablice rejestracyjne wyłącznie z tyłu, nie mogą czuć się bezkarni. Ich wykroczenia są skutecznie identyfikowane i dokumentowane, co prowadzi do wystawienia mandatu.
Przejazd na czerwonym świetle: system RedLight nie ominie nikogo
Innym systemem, który z pewnością rejestruje tył pojazdu, jest RedLight, czyli system kontroli przejazdu na czerwonym świetle. Urządzenia te są instalowane na skrzyżowaniach i monitorują sygnalizację świetlną. Gdy pojazd przekroczy linię zatrzymania na czerwonym świetle, system RedLight wykonuje serię zdjęć. Wśród nich znajdziemy ujęcia tyłu pojazdu z doskonale widoczną tablicą rejestracyjną. W tym przypadku również nie ma znaczenia, czy kierowca jest widoczny kluczowa jest identyfikacja pojazdu, a ta jest możliwa dzięki tylnej tablicy.
Zdjęcie od tyłu a mandat: co mówią przepisy?
Skoro wiemy już, które systemy mogą rejestrować tył pojazdu, naturalnie pojawia się pytanie o ważność takiego dowodu w kontekście mandatu.
Czy fotografia bez twarzy kierowcy jest ważnym dowodem?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zdjęcie tyłu pojazdu z czytelnym numerem rejestracyjnym jest wystarczającą podstawą do wszczęcia postępowania mandatowego. Nie jest konieczne, aby na fotografii była widoczna twarz kierowcy. Organy kontrolne, takie jak GITD, mają pełne prawo do wystawienia wezwania właścicielowi pojazdu na podstawie takiego zdjęcia. To istotna zmiana w stosunku do dawniejszych praktyk i wielu kierowców wciąż nie zdaje sobie z tego sprawy.
Obowiązek wskazania kierującego: jak wygląda procedura po otrzymaniu wezwania?
Jeśli otrzymasz wezwanie na podstawie zdjęcia tyłu pojazdu, procedura jest jasna. Jako właściciel pojazdu, masz obowiązek wskazać, komu powierzyłeś pojazd w danym czasie. Otrzymasz formularz, w którym możesz wskazać osobę kierującą, siebie jako kierującego lub odmówić wskazania. Pamiętaj, że wskazanie osoby, która faktycznie prowadziła pojazd, jest najprostszą drogą do rozwiązania sprawy.
Co grozi za niewskazanie, kto prowadził pojazd?
Odmowa wskazania, kto prowadził pojazd w momencie popełnienia wykroczenia, nie jest bezkarna. Zgodnie z przepisami, jest to osobne wykroczenie, za które grozi mandat karny. Wysokość mandatu za niewskazanie kierującego jest zazwyczaj wyższa niż za samo wykroczenie prędkości. Warto o tym pamiętać i odpowiedzialnie podchodzić do wezwań, ponieważ próba uniknięcia odpowiedzialności może skończyć się podwójnym mandatem.
Motocykliści w obiektywie: koniec ery bezkarności?
Motocykliści przez długi czas byli w pewnym sensie "uprzywilejowani" w kontekście tradycyjnych fotoradarów. Brak przedniej tablicy rejestracyjnej sprawiał, że ich identyfikacja była niezwykle trudna, a często niemożliwa.
Dlaczego nowe fotoradary są projektowane z myślą o jednośladach?
Możliwość robienia zdjęć od tyłu została wprowadzona głównie z myślą o motocyklistach. To właśnie oni, ze względu na brak przednich tablic rejestracyjnych, byli dotychczas trudni do zidentyfikowania przez tradycyjne fotoradary. Nowe generacje urządzeń oraz systemy takie jak OPP czy RedLight mają na celu zlikwidowanie tej luki i zapewnienie równej skuteczności kontroli dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, niezależnie od typu pojazdu. To krok w stronę zwiększenia bezpieczeństwa na drogach.
Jakie rozwiązania technologiczne umożliwiają identyfikację motocykla?
Nowoczesne fotoradary i systemy kontroli ruchu drogowego wykorzystują szereg rozwiązań technologicznych, które umożliwiają skuteczną identyfikację motocykli. Przede wszystkim, kamery wysokiej rozdzielczości są w stanie uchwycić wyraźny obraz tylnej tablicy rejestracyjnej nawet przy dużej prędkości. Dodatkowo, zaawansowane algorytmy rozpoznawania obrazu potrafią automatycznie odczytać numery rejestracyjne z różnych perspektyw i w różnych warunkach oświetleniowych. W przypadku OPP, wielokrotne ujęcia z różnych kamer na bramkach wjazdowych i wyjazdowych zwiększają szanse na identyfikację, a systemy RedLight są specjalnie kalibrowane do rejestrowania pojazdów przekraczających linię stopu, niezależnie od ich typu.
Najczęstsze pytania kierowców: obalamy mity
Wokół fotoradarów i systemów kontroli ruchu narosło wiele mitów. Postarajmy się rozwiać te najpopularniejsze.
Czy każdy błysk lampy oznacza mandat?
Nie, każdy błysk lampy fotoradaru nie zawsze oznacza mandat. Istnieje kilka powodów, dla których fotoradar może błysnąć, a Ty nie otrzymasz wezwania. Urządzenia mogą być w fazie testów, kalibracji lub po prostu rejestrować ruch w celach statystycznych bez generowania mandatów. Co więcej, w dobrych warunkach oświetleniowych, fotoradar jest w stanie wykonać zdjęcie bez użycia błysku, co może być zaskoczeniem dla wielu kierowców. Zatem brak błysku nie oznacza braku zdjęcia.
O ile można przekroczyć prędkość, zanim fotoradar zareaguje?
W Polsce fotoradary działają z pewnym progiem tolerancji. Zazwyczaj wynosi on 10 km/h powyżej dozwolonego limitu. Oznacza to, że jeśli na drodze obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, fotoradar zareaguje dopiero, gdy Twoja prędkość przekroczy 60 km/h. Warto jednak pamiętać, że jest to próg tolerancji technicznej, a nie przyzwolenie na przekraczanie prędkości. Zawsze należy jechać zgodnie z obowiązującymi znakami.
Przeczytaj również: Paszport: Gdzie w Warszawie zrobisz zdjęcie z gwarancją akceptacji?
Czy można gdzieś sprawdzić, czy fotoradar zrobił mi zdjęcie?
Niestety, nie istnieje publicznie dostępna baza danych ani system, w którym mógłbyś sprawdzić, czy fotoradar zarejestrował Twoje wykroczenie. Jedyną formą powiadomienia o zarejestrowanym wykroczeniu jest otrzymanie wezwania do właściciela pojazdu, które przychodzi pocztą. Musisz więc cierpliwie czekać na ewentualną korespondencję. Wszelkie inne informacje, które mogłyby sugerować możliwość takiego sprawdzenia, są zazwyczaj nieprawdziwe lub wprowadzają w błąd.
